Środa_2 lutego 2011Środa_2 lutego 2011

Środa_2 lutego 2011


Siedzę w Gliwicach, przyjmując kolejne niezapowiedziane wizyty herbatkowe. Nieco pogrzebałam przy zaległej usłudze - do końca jeszcze trochę zostało. Jutro - obiecuję ! - zabiorę się za to ostro. Teraz odpoczywam.

Na zdjęciu jedyna w swoim rodzaju Patrycja, która potrafi: wzruszyć, zagadać, dodać energii i tak się uśmiechnąć, że człowiekowi od razu lepiej na serduchu.


Komentarze: