j o a n n a c o r a p h o t o g r a p h y

Środa_18_września 2013


Link 18.09.2013 :: 15:29 Komentuj (0)

Szuflandia z ubiegłego roku. Częściej bywam TUTAJ

Modelka: Sandra
Make-up artist: Anna




Sobota_17_sierpnia 2013


Link 17.08.2013 :: 09:20 Komentuj (2)

Udało się dopaść kuzyna - efekty współpracy wkrótce. Tak btw: Zauważyliście, że poranki są już jesienne? Pachną i zaczyna się robić mglisto, a od kiedy mieszkam na Pogórzu Głogoczowskim tylko na to czekam.

Tak tylko przypominam że założyłam również blogspota. Znajdziecie go pod tym adresem: http://joannacora.blogspot.com/
 
Model: Jakub

Muzyka na dziś: Faun - Unda




Poniedziałek_05_sierpnia 2013


Link 05.08.2013 :: 21:52 Komentuj (7)

Upalne popołudnie z siostrami i z MARIUSZEM (KLIK i KLIK). Więcej zdjęć wkrótce:)

Modelka: Ola

Muzyka na dziś: Ella Fitzgerald - Summertime




Czwartek_20_września 2012


Link 20.09.2012 :: 21:27 Komentuj (5)

Jesień. Ostatnio częściej niż można byłoby to uznać za normalne włóczymy się z Danielem na dwóch kołach po Słowacji. Szkoda, że w tym sezonie nie mamy szczęścia do pogody, bo trasy i widoki naprawdę majestatyczne ale deszcz i nisko wiszące chmury ich nie upiększają... Po za tym próbuje się odkopać z zaległości zdjęciowych. Nazbierało się tego trochę.

Modelka: Asia tz. "Pani z sową":)

Muzyka na dziś: Chris Rea - Where the Blues Come From  (Odkryłam jakiś czas temu Radio BAOBAB. Nic już nigdy nie będzie takie samo. Polecam)








Wtorek_6_marca 2012


Link 06.03.2012 :: 22:20 Komentuj (3)

Zdecydowanie udany dzień. Najpierw sesja z kompetentną, inteligentną i sympatyczną modelką, która skutecznie zatarła złe imię poprzednich "modeleczek". Gdyby wszystkie modelki były takie we współpracy świat byłby zdecydowaniem piękniejszym miejscem. Potem nastąpiło kilkugodzinne włóczenie się po Krakowie bez pośpiechu i korzystanie z wiosennego słoneczka na bulwarach. Mogłoby być więcej takich dni. I dawno nie cieszyłam się jak dziecko z materialnej rzeczy;] Dostałam dzisiaj w łapki swojego nowego Canona 60d. Zadowolona jak nigdy i już zakochana w nowym dźwięku migawki;] Czas pokaże jakie będą efekty i na ile jest warty swojej ceny.

Przy okazji moja siostra - Ola (Była już u mnie na blogu: tutaj, tutaj i tutaj) - startuje w wyborach Miss Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Na dniach/godzinach zostanie uruchomione głosowanie internautów. Miałabym ogromną prośbę do Was żeby to właśnie przy jej nazwisku oddać głos. Dziękuję z góry za przychylenie się do mojej prośby;]

modelka: Madzia. Nie ma to jak umówić się na akty i zrobić portrety;] Ze wszystkich kategorii fotograficznych ta jest zdecydowanie moją ulubioną. To jedno z ostatnich zdjęć zrobionych Canonem 350d

Muzyka na dziś: Dire Straits - Brothers In Arms






Wtorek_21_lutego 2012


Link 21.02.2012 :: 15:08 Komentuj (9)

Pomimo naprawy aparatu rozważam zakup Canona 60d. Trzeba coś zmienić żeby nudno nie było;]

Modelka: Julia (którą serdecznie przepraszam, że tyle musiała czekać na zdjęcia)

Muzyka na dziś: "Skrzypce" ( Znalezione w sieci. Podobno jest to utwór Republiki "Sexy Doll" wykonany przez Kwartet Śląski)




Środa_15_luty 2012


Link 15.02.2012 :: 11:27 Komentuj (10)

Mój aparat chyba podziękował mi za wieloletnią współpracę. Założyłam wczoraj mojemu Canonowi 350d obiektyw (kitowy), wyczyściłam szkła, wizjer i włączyłam. Parametry mogę ustawić, ostrość manualnie też działa, WB, ISO, przesłona ok, natomiast spust migawki kompletnie nie reaguje. Wciskanie, naciskanie, nic nie daje - zero jakiejkolwiek reakcji na dotyk;/ Miał ktoś podobny problem? Obstawiam, że w najgorszym wypadku padła mi migawka, a w optymistyczniej wersji: spust migawki...

Dodam jeszcze, że aparat nie przebywał ostatnimi czasy na dworze, nie leżał w wilgotnym miejscu - spokojnie przebywał w torbie z akcesoriami. Próbowałam włączać i wyłączać, wyciągać kartę i baterię, ale problem nie znika. Wie ktoś może jak to zdiagnozować samodzielnie czy to migawka czy spust? I ewentualnie naprawić samemu?

Dla odmiany na zdjęciu ja. Moje pierwsze auto. Z morą.

muzyka na dziś: Joe Satriani - Back to Shalla Bal




Wtorek_27_grudnia 2011


Link 27.12.2011 :: 22:37 Komentuj (2)

W ramach "wspierania i promowania młodych talentów" chciałam wam zareklamować dobrą, twórczą duszyczkę. Jakiś czas temu natknęłam się na komiks internetowy o intrygującej nazwie: Chata Wuja Freda, prowadzony przez tajemniczą Kobietę-Ślimaka i Buca bez Empatii. Komiksy są genialne, trafne i jakże prawdziwe. Ich żarty trafiają w moje wysublimowane poczucie humoru, a niekwestionowaną zaletą jest ich autentyczność (niejednokrotnie patrząc na perypetie Ilony i Marcina myślałam w duchu: "Kurczę, tez tak mam!"). Zakupiłam sobie ich pierwsze wydanie książkowe zatytułowane "Ślimacze opowieści" które można dostać tutaj i czekam z niecierpliwością na przesyłkę (niestety na to przyjdzie mi poczekać - trwa dodruk). Zapewne wtedy pojawi się szersza recenzja.

BTW: Może zmienię nieco wygląd bloga, hmm? Nosi mnie na jakieś zmiany.

modelka: Eunika

muzyka na dziś: Turbo - Dorosłe dzieci




Piątek_2_grudnia 2011


Link 02.12.2011 :: 19:17 Komentuj (1)

Byłam w końcu na Szpiegu. Nieco później niż zamierzałam, a to tylko dlatego, że kino do którego mam najbliżej postanowiło zagrać wszystkie inne premiery zamiast tej. Mniejsza z tym - już im to wybaczyłam, a oczekiwanie tylko wzmogło mój apetyt.

   Czekałam na ta ekranizację od dawna i film spełnił moje oczekiwania w 100%. Przed pójściem do kina przeczytałam sporo recenzji "zwykłych kinomaniaków" i większość straszyła nudą i brakiem akcji. Powiem tak: jeśli ktoś nastawiał się na film akcji po zapowiedzi telewizyjnej to musiał wyjść zawiedziony z kina - nie jest to film dla wszystkich i nie zamierzam tego ukrywać. Kto uwielbia "Bonda", "Szybkich i wściekłych", "Transporter'a" itp. powinien sobie darować seans - szkoda jego czasu na coś, co i tak pozostanie przez
niego niedocenione. Jest to "spektakl szpiegowski" na wskroś przekonywujący, o świecie wielkich intryg o znaczeniu ponadnarodowym, osadzony w czasach "zimnej wojny". Film oglądałam z niesamowitą uwagą, by nie przegapić najdrobniejszej poszlaki i powiem, że wyszłam zachwycona - mnogość wątków układających się w całościowy obraz nie pozwalają oderwać oczu od ekranu. Sama fabuła nie jest tak ciężka jak to wiele osób powtarza - po prostu liczne retrospekcje z przeszłości trzeba umiejscowić w odpowiednim czasie, a film stanie się zrozumiały. Cenię sobie to, że nie ma tu przysłowiowej "kawy na ławę" i części rzeczy widz musi się domyślić sam. Przez amerykański przemysł filmowy zostaliśmy przyzwyczajeni, że miarą filmów szpiegowskich jest ilość widowiskowych efektów specjalnych i przejrzystość akcji (co,jak i dlaczego). W tym punkcie pojawia się "Szpieg", totalny anty-bond, gdzie są: niezrozumiałe dialogi mówione szyfrem, standardowe procedury, kulisy mozolnej pracy agentów, niemające nic wspólnego z tym czym kojarzą nam się dotychczasowi szpiedzy jej królewskiej mości. Ten film można albo polubić i się nim zachwycać albo znienawidzić i nikomu go nie polecać.
   Co do strony wizualnej: absolutnie genialna! Wspaniale wypracowany został klimat lat 70' - pomieszczenia w których rozgrywają się sceny są: duszne, doskonale oświetlone i autentyczne: od mebli, stolarki okiennej po zasłony. Stroje idealnie dobrane: zarówno garnitury, płaszcze, okulary, jak i jeansy z tamtych lat. Gdy dodać do tego ZNAKOMITE kadry(!) i ujęcia, to w tym wszystkim, aż czuje się w powietrzu zapach starego papieru, mocnej wody kolońskiej i dymu z papierosów. Dodatkową zaletą (z którą nie wszyscy się zgodzą) jest "ziarnistość" i "szum" w obrazie, jakby nie był to najnowszy film, a kopia z dawnych lat - dodaje to smaczku całości. Muzyka jest ciekawie wkomponowana w całość, taka jakby "wycofana"(?) - nie wiem czy to dobre słowo. Nie dominuje nad całością, nie tworzy sama klimatu ale stanowi tło dla akcji. Pan Alberto Iglesias się spisał - tutaj macie fragment ścieżki dźwiękowej: utwór George Smiley
   Kreacje aktorskie mistrzowskie - pozbawione gwałtownych ruchów, o emocjach ukrytych głęboko pod maskami, które noszą na co dzień (nawiasem mówiąc jest  genialna scena gdy Smiley'owi drga powieka przy rozmowie z Billem). Rzadko taka śmietanka angielskich aktorów pracuje na raz, w jednym filmie: Gary Oldman, Colin Firth, John Hurt, Tom Hardy i Mark Strong plus Svetlana Khodchenkova (którą kojarzę z polskiej produkcji "Mała Moskwa"). O głównej roli Gary'ego Oldmana nie będę się rozpisywać  bo zeszłoby z tym jeszcze kilka stron ale wspomnę, że na pewno zostanie zapamiętany dzięki Smiley'owi. Uwielbiałam go za "Leona zawodowca", zafascynowana byłam nim w "Draculi", a teraz jestem pod wrażeniem roli George'a Smiley'a w "Szpiegu". Będę zaskoczona gdy ta produkcja nie otrzyma żadnego Oscara (co prawda Gary'ego Oldmana podobno Akademia Filmowa nielubi ale może zrobi wyjątek dla tak dobrej roli).

Szczegółową analizę odzieży filmowej znajdziecie na doskonałym blogu: Cinemaundressed - szczerze polecam!

modelka: Danusia

muzyka na dziś: Julio Iglesias - La Mer (to tak jeszcze filmowo)




Poniedziałek_14_listopada 2011


Link 14.11.2011 :: 01:19 Komentuj (1)

Koniecznie potrzebuję samotności i zwolnienia tempa. Musze pojechać w góry, przemyśleć wszystko. Koniecznie.

Modelka: Asia

Muzyka na dziś: John Lee Hooker - Chill Out
Film krótkometrażowy na dziś: Legenda o strachu na wróble



Załóż bloga>

___________________

Archiwum

2018
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011

______________________

Kategorie

Akt(3)
Architektura(16)
Beauty(8)
Bodybuilders(3)
Dzieci(6)
Fashion(23)
Motocyklowe(4)
Pejzaż(30)
Pinhole(2)
Portret(25)
Przyroda(8)
Publikacje(1)
Reportaż(3)
Ślubne / Pary(7)

______________________

Linki

JOANNA CORA 500PIX
JOANNA CORA BLOGSPOT
JOANNA CORA FAN-PAGE
JOANNA CORA FOTOLOG
JOANNA CORA MAXMODELS
JOANNA CORA WIZUALIZACJE
_________________
500PX
990PX
ARCHADEMIK
BIGPICTURE
BIUROPROJEKT
DENVERPOST
IMAGE-CONSULTING
KAROL CHMURKOWSKI
MARIUSZ BOROWIEC
NAGYITAS
THE ATLANTIC
TOTALLYCOOLPIX

______________________

O mnie / Kontakt

______________________

Księga gości

______________________


Wyślij wiadomość

Poprzednia

oglądam i polecam: agataszeliga adamkokot annajanas aster bachu blazej-witczak chata wuja freda chochel ciiiii cinemaundressed colorless danielchrzaszcz fajnamama helenaprojektuje hemlighet hemli-w-gorach

intruderownia imm islandia kinu kolczykowokwiatowo lapati lovebeer matii miastokrakow moja-fotografia mypuffs ogien pamietamy plomien pracowniawiewior soho studionavigo syrenigrod szamari wlatu zulaw

Bezprawne wykorzystanie fotografii jest naruszeniem praw autorskich do niej przysługujących, egzekwowanym na drodze sądowej.______________________________________________________________________________powered by Ownlog.com & Fotolog.pl