j o a n n a c o r a p h o t o g r a p h y

Piątek_2_grudnia 2011


Link 02.12.2011 :: 19:17 Komentuj (1)

Byłam w końcu na Szpiegu. Nieco później niż zamierzałam, a to tylko dlatego, że kino do którego mam najbliżej postanowiło zagrać wszystkie inne premiery zamiast tej. Mniejsza z tym - już im to wybaczyłam, a oczekiwanie tylko wzmogło mój apetyt.

   Czekałam na ta ekranizację od dawna i film spełnił moje oczekiwania w 100%. Przed pójściem do kina przeczytałam sporo recenzji "zwykłych kinomaniaków" i większość straszyła nudą i brakiem akcji. Powiem tak: jeśli ktoś nastawiał się na film akcji po zapowiedzi telewizyjnej to musiał wyjść zawiedziony z kina - nie jest to film dla wszystkich i nie zamierzam tego ukrywać. Kto uwielbia "Bonda", "Szybkich i wściekłych", "Transporter'a" itp. powinien sobie darować seans - szkoda jego czasu na coś, co i tak pozostanie przez
niego niedocenione. Jest to "spektakl szpiegowski" na wskroś przekonywujący, o świecie wielkich intryg o znaczeniu ponadnarodowym, osadzony w czasach "zimnej wojny". Film oglądałam z niesamowitą uwagą, by nie przegapić najdrobniejszej poszlaki i powiem, że wyszłam zachwycona - mnogość wątków układających się w całościowy obraz nie pozwalają oderwać oczu od ekranu. Sama fabuła nie jest tak ciężka jak to wiele osób powtarza - po prostu liczne retrospekcje z przeszłości trzeba umiejscowić w odpowiednim czasie, a film stanie się zrozumiały. Cenię sobie to, że nie ma tu przysłowiowej "kawy na ławę" i części rzeczy widz musi się domyślić sam. Przez amerykański przemysł filmowy zostaliśmy przyzwyczajeni, że miarą filmów szpiegowskich jest ilość widowiskowych efektów specjalnych i przejrzystość akcji (co,jak i dlaczego). W tym punkcie pojawia się "Szpieg", totalny anty-bond, gdzie są: niezrozumiałe dialogi mówione szyfrem, standardowe procedury, kulisy mozolnej pracy agentów, niemające nic wspólnego z tym czym kojarzą nam się dotychczasowi szpiedzy jej królewskiej mości. Ten film można albo polubić i się nim zachwycać albo znienawidzić i nikomu go nie polecać.
   Co do strony wizualnej: absolutnie genialna! Wspaniale wypracowany został klimat lat 70' - pomieszczenia w których rozgrywają się sceny są: duszne, doskonale oświetlone i autentyczne: od mebli, stolarki okiennej po zasłony. Stroje idealnie dobrane: zarówno garnitury, płaszcze, okulary, jak i jeansy z tamtych lat. Gdy dodać do tego ZNAKOMITE kadry(!) i ujęcia, to w tym wszystkim, aż czuje się w powietrzu zapach starego papieru, mocnej wody kolońskiej i dymu z papierosów. Dodatkową zaletą (z którą nie wszyscy się zgodzą) jest "ziarnistość" i "szum" w obrazie, jakby nie był to najnowszy film, a kopia z dawnych lat - dodaje to smaczku całości. Muzyka jest ciekawie wkomponowana w całość, taka jakby "wycofana"(?) - nie wiem czy to dobre słowo. Nie dominuje nad całością, nie tworzy sama klimatu ale stanowi tło dla akcji. Pan Alberto Iglesias się spisał - tutaj macie fragment ścieżki dźwiękowej: utwór George Smiley
   Kreacje aktorskie mistrzowskie - pozbawione gwałtownych ruchów, o emocjach ukrytych głęboko pod maskami, które noszą na co dzień (nawiasem mówiąc jest  genialna scena gdy Smiley'owi drga powieka przy rozmowie z Billem). Rzadko taka śmietanka angielskich aktorów pracuje na raz, w jednym filmie: Gary Oldman, Colin Firth, John Hurt, Tom Hardy i Mark Strong plus Svetlana Khodchenkova (którą kojarzę z polskiej produkcji "Mała Moskwa"). O głównej roli Gary'ego Oldmana nie będę się rozpisywać  bo zeszłoby z tym jeszcze kilka stron ale wspomnę, że na pewno zostanie zapamiętany dzięki Smiley'owi. Uwielbiałam go za "Leona zawodowca", zafascynowana byłam nim w "Draculi", a teraz jestem pod wrażeniem roli George'a Smiley'a w "Szpiegu". Będę zaskoczona gdy ta produkcja nie otrzyma żadnego Oscara (co prawda Gary'ego Oldmana podobno Akademia Filmowa nielubi ale może zrobi wyjątek dla tak dobrej roli).

Szczegółową analizę odzieży filmowej znajdziecie na doskonałym blogu: Cinemaundressed - szczerze polecam!

modelka: Danusia

muzyka na dziś: Julio Iglesias - La Mer (to tak jeszcze filmowo)




Środa_7_grudnia 2011


Link 07.12.2011 :: 18:40 Komentuj (3)

Wybrałam się dziś na zwiedzanie opuszczonej cementowni w Jaworznie - Pieczyskach. Zdjęcia będą później, bo muszę zabrać się do roboty. I to tak już konkretnie - w poniedziałek pierwsze w tym semestrze oddanie projektu.

p.s. Po za tym zdecydowałam się już ostatecznie na temat na dyplomu;] Katedra przemysłu: Zakład utylizacji złomu akumulatorowego. Przemysł ciężki i paradoksalnie ekologiczny. Połączenie technologii chemicznej i architektury. Utartych schematów i nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych. Jest wyzwanie i cóż tu dużo pisać - podoba mi się to, ale przypuszczam, że mało osób podziela moją euforię.

Muzyka na dziś: Genticorum - La Bibournoise ( z cyklu "Bartek poleca")

Film krótkometrażowy na dziś: I Believe I can Fly (mam ochotę poslaczyć)
 



Czwartek_22_grudnia 2011


Link 22.12.2011 :: 15:39 Komentuj (4)

Waham się ostatnio trochę czy nie założyć facebooka. (Tak, naprawdę nie mam jeszcze tam konta i nigdy nie miałam. Ciężko uwierzyć?). Mam wrażenie (może mylne), że ma go teraz KAŻDY i całe życie się tam przeniosło. Dobra... Od początku. Byłam na wystawie Williama Turnera w Muzeum Narodowym (polecam). Co chwilkę pod obrazem/akwarelą/szkicem pojawiało się hasło "Pokaz swoim znajomym gdzie jesteś!". Na początku byłam zaskoczona, potem zniesmaczona, że pod takimi dziełami pojawiały się pop-kulturalne szlaczki w charakterystycznym kolorze. Czy to naprawdę konieczne i taktowne? A może to sposób przyciągnięcia młodych do muzeum? Może to ja jestem dziwna, a świat idzie z postępem? Po odpowiedzeniu sobie na kilka takich pytań doszłam do wniosku, że może pora przestać się bronić rękami i nogami od tego serwisu i spróbować się z nim zapoznać? Tylko cały czas tłucze mi się po czaszce pytanie: po co? Jakie Wy macie doświadczenia z fejsem?

Tak mnie wzięło na wspomnienia. Zdjęcia baaardzo stare, z "pseudo-wigilii studenckiej".
Wesołych Świat wszystkim!

Muzyka na dziś: Mike & The Mechanics - I Think I`ve got the message (ukradzione od http://robertsikora.fotolog.pl/)









Wtorek_27_grudnia 2011


Link 27.12.2011 :: 22:37 Komentuj (2)

W ramach "wspierania i promowania młodych talentów" chciałam wam zareklamować dobrą, twórczą duszyczkę. Jakiś czas temu natknęłam się na komiks internetowy o intrygującej nazwie: Chata Wuja Freda, prowadzony przez tajemniczą Kobietę-Ślimaka i Buca bez Empatii. Komiksy są genialne, trafne i jakże prawdziwe. Ich żarty trafiają w moje wysublimowane poczucie humoru, a niekwestionowaną zaletą jest ich autentyczność (niejednokrotnie patrząc na perypetie Ilony i Marcina myślałam w duchu: "Kurczę, tez tak mam!"). Zakupiłam sobie ich pierwsze wydanie książkowe zatytułowane "Ślimacze opowieści" które można dostać tutaj i czekam z niecierpliwością na przesyłkę (niestety na to przyjdzie mi poczekać - trwa dodruk). Zapewne wtedy pojawi się szersza recenzja.

BTW: Może zmienię nieco wygląd bloga, hmm? Nosi mnie na jakieś zmiany.

modelka: Eunika

muzyka na dziś: Turbo - Dorosłe dzieci




Sobota_31_grudnia 2011


Link 31.12.2011 :: 15:29 Komentuj (6)

Nie uwierzycie, że można w sylwestra siedzieć nad referatem. Można. Ja jestem tym nieszczęsnym przykładem. Tak się niefartownie złożyło, że we wtorek po "wolnym" mam prezentacje. Teraz już odkładam pisanie na bok i robię sobie wolne.

Udanej zabawy sylwestrowiej i wszystkiego dobrego w nowym roku! A ja mykam na łyżwy.

Zdjęcia z głębokiej szuflady - Myśli uciekają mi na połoniny. Bieszczady, rok 2009

Muzyka na dziś: Michał Jelonek - BaRock










Załóż bloga>

___________________

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

______________________

Kategorie

Akt(3)
Architektura(16)
Beauty(8)
Bodybuilders(3)
Dzieci(6)
Fashion(23)
Motocyklowe(4)
Pejzaż(30)
Pinhole(2)
Portret(25)
Przyroda(8)
Publikacje(1)
Reportaż(3)
Ślubne / Pary(7)

______________________

Linki

JOANNA CORA 500PIX
JOANNA CORA BLOGSPOT
JOANNA CORA FAN-PAGE
JOANNA CORA FOTOLOG
JOANNA CORA MAXMODELS
JOANNA CORA WIZUALIZACJE
_________________
500PX
990PX
ARCHADEMIK
BIGPICTURE
BIUROPROJEKT
DENVERPOST
IMAGE-CONSULTING
KAROL CHMURKOWSKI
MARIUSZ BOROWIEC
NAGYITAS
THE ATLANTIC
TOTALLYCOOLPIX

______________________

O mnie / Kontakt

______________________

Księga gości

______________________


Wyślij wiadomość

oglądam i polecam: agataszeliga adamkokot annajanas aster bachu blazej-witczak chata wuja freda chochel ciiiii cinemaundressed colorless danielchrzaszcz fajnamama helenaprojektuje hemlighet hemli-w-gorach

intruderownia imm islandia kinu kolczykowokwiatowo lapati lovebeer matii miastokrakow moja-fotografia mypuffs ogien pamietamy plomien pracowniawiewior soho studionavigo syrenigrod szamari wlatu zulaw

Bezprawne wykorzystanie fotografii jest naruszeniem praw autorskich do niej przysługujących, egzekwowanym na drodze sądowej.______________________________________________________________________________powered by Ownlog.com & Fotolog.pl